- Kategoria: Pozostałe
- Data: 27/07/2010
- Odsłon: 81
- Komentarzy: 0
Bardziej zorientowani w temacie wiedzą, że zjawisko UFO to nie tylko latające obiekty i nocne światła. Fenomen ten jest o wiele bardziej złożony, dlatego też zdecydowaliśmy się na publikację poniższego materiału. Być może przedstawione w nim relacje dotyczące tzw. efektu DOPPELGÄNGERA dla wielu wydać się mogą zbyt nieprawdopodobne.
Naszym zdaniem jednak warto zapoznać się i z takimi przypadkami, choćby tylko dlatego, aby mieć pełniejszy obraz zagadnień związanych z fascynującym zjawiskiem, jakim jest UFO.
W języku niemieckim słowo „Doppelgänger” oznacza sobowtóra. Choć doppelganger przypomina daną osobę, nie jest nią w rzeczywistości. Częstokroć obserwacje sobowtórów przejawiają się w ufologii, wywołując powstawanie licznych teorii o źródłach tego fenomenu. Prezentowany artykuł prezentuje historię o sobowtórach w folklorze, współczesnej nauce, a także ufologii.
Czasem jest to niewielki i nieistotny szczegół zawarty w relacjach o UFO, który kieruje nas w zupełnie nowe zaułki badań, odsłaniając moc intrygujących możliwości. Wydaje się to o tyle niezwykłe, jeśli chodzi o wspomnienia osób, które napotykały sobowtórów badaczy UFO.
Pierwszy warty przytoczenia przypadek zawarty jest w bogatym dorobku Bertholda Erica Schwarza, zgromadzonym w czasie rozmów ze śp. Betty Hill. Choć znana jest ona przede wszystkim dzięki jej uprowadzeniu przez istoty pozaziemskie w 1961 r., Schwarz wspomina, iż doświadczyła ona wielu doświadczeń z duchami, a także innych zjawisk nadprzyrodzonych. W czasie jednego z odczytów Betty dotyczącego jej spotkania z istotami pozaziemskimi, na sali zauważyła osobę, która przypominała jej zaprzyjaźnionego ufologa, Raymonda Fowlera, który dziś znany jest przede wszystkim z badań nad przypadkiem Betty Andreasson.
Co ciekawe, Betty przypomina sobie sytuację, w której śledził ją pewien człowiek w czasie gdy wraz z matką pojechała do Montrealu w celu nagrania programu telewizyjnego. Gdy zauważyły, że zatrzymał się on w tym samym hotelu, jej matka postanowiła zamienić z nim słowo. Nie wiadomo, o czym rozmawiali, ale tego samego wieczora mężczyzna pojawił się w jadalni hotelu z przyklejonymi sztucznymi wąsami, które szybko wpadły mu do zupy. M.in. John Keel, także w czasie badania przypadku Mothmana, stykał się często z tajemniczymi sobowtórami.
Możemy spekulować, że wszystkie dziwne doświadczenia, które przytrafiły się Betty, jak np. problemy z telefonem, a także włamania i odwiedziny tajemniczych postaci wskazują, iż w czasie jej tournee z wykładami na temat „wzięcia” przez UFO, jakie przeżyła, była ona dokładnie monitorowana.
W pismach Johna A. Keela znajduje jest również duża liczba historii, w których kontaktowcy oraz osoby uprowadzane przez istoty pozaziemskie doznają tajemniczych zdarzeń. W czasie swej pracy badawczej sam Keel otrzymywał liczne dziwaczne telefony. Pojawiając się w przypadkowo wybranych hotelach, gdzie nikt nie mógł przewidzieć jego obecności, Keel zawsze odkrywał kierowane do niego telefoniczne wiadomości
Szczyt tych wydarzeń przypadł na 1967r., gdy Keel zajmował się badaniem przypadku czerwonookiego Człowieka-Ćmy w Zachodniej Wirginii, które stały się kanwą do jego najbardziej znanej książki, „The Mothman Prophecies” („Proroctwa Mothmana”, sfilmowanej w 2002 r.).
Jedną z najdziwniejszych rozmów przeprowadził 14 lipca 1967 r. o 1 w nocy, gdy zadzwonił do niego ktoś przedstawiający się jako „Gray Barker”, ufolog z Zachodniej Wirginii. Głos człowieka brzmiał identycznie jak głos Barkera, ale z rozmowy wynikało, że człowiek nigdy nie spotkał Keela, zwracając się do niego per „pan” i czyniąc liczne pomyłki, których nie zrobiłby nigdy Barker. W czasie 10 -minutowej rozmowy Keel domyślił się, że zestresowany rozmówca to nie prawdziwy Barker.
Kilka godzin później otrzymał on telefon od tej samej osoby po raz kolejny, a także innych nieznanych mu ludzi. Następnego dnia prawdziwy Barker potwierdził, że nie dzwonił do niego. Kilka dni później inne osoby otrzymały telefony od Johna Keela, który starał się umówić z nimi na spotkanie o północy, najczęściej w odludnych miejscach. Głos brzmiał dokładnie jak głos Keela, ale nie był to on. W marcu 1968 r. fałszywy Keel zadzwonił do ufologa George’a Clarka.
Zjawisko to było tak częste, że Keel prowadził nawet dziennik tych rozmów, dochodząc do wniosku, że nie mógłby być za nie odpowiedzialny jeden człowiek.
(W grudniu 2005 roku miał miejsce kolejny tego typu przypadek. Portorykański ufolog o nazwisku Palacios spotkał w centrum handlowym innego znanego mu ufologa, lub przynajmniej identycznie wyglądającą osobę. Kiedy wreszcie podszedł do niego, aby porozmawiać poczuł, iż jest sparaliżowany, zaś wygląd oczu Alvareza przestraszył Palaciosa – miały one nieludzki wygląd. Wkrótce sam Alvarez zaprzeczył, iż tego dnia spotkał się ze znanym mu badaczem w centrum handlowym – przyp. NPN)
Biorąc pod uwagę zasięg tych działań, których doświadczali inni ludzie oprócz Keela i Betty Hill, można pokusić się o wniosek, iż działają tu albo rządowi agenci, albo istoty pozaziemskie, lub nawet obie te strony współpracujące ze sobą. Można zrozumieć, że rządowe agencje mogą skłaniać się ku monitorowaniu rozmów telefonicznych i działań ufologów oraz innych osób powiązanych z tą dziedziną. Jednak, czemu mieliby podszywać się pod badaczy UFO, a nawet wysyłać ich sobowtórów?
W odróżnieniu od agencji czy wszelkiego rodzaju działań rządowych czy fałszerzy, istnieje wiele dowodów, aby przypuszczać, że współczesne sobowtóry spotykane w ufologii znajdują swe korzenie w folklorze wielu narodów.
Dawniej wierzono, że tak samo jak dzisiejsi obcy, stworzenia obdarzone nadnaturalnymi możliwościami mają wiele metod na uprowadzanie ludzkich dzieci. W duńskim folklorze odnaleźć można opowieści o trollu, który porwał ciężarną kobietę i zastąpił ją sobowtórem. Opowieść zaczyna się, gdy kowal pracujący wieczorem w kuźni widzi trolla, który prowadzi drogą kobietę. Rozgrzanym żelazem odpędza on trolla. Gdy zabiera kobietę do domu, natychmiast rodzi ona bliźnięta. Będąc przekonanym, że mąż kobiety z pewnością musi się o tym dowiedzieć, udaje się do ich domu następnego ranka. Ku swemu zaskoczeniu odkrywa on, że u boku mężczyzny znajduje się idealna kopia kobiety, którą porwał troll. Wiedząc, że to sobowtór podstawiony przez trolla, kowal zabija kobietę toporem, po czym porwana kobieta powraca do męża z dwoma noworodkami.
Na Orkadach (archipelagu u północnych wybrzeży Szkocji) tradycja mówi o istotach zwanych „trows”. Są to zwykle pokraczne niewielkie stworzenia, które zamieszkują starożytne kurhany na wyspach. Ich domy są przestrzenne, dobrze oświetlone i bogato dekorowane oraz pełne pożywienia. Trows uważane są za złośliwe stworzenia, dające się we znaki ludziom, znane przede wszystkim z tendencji do uprowadzania ludzkich niemowląt. Dzieci trows są zwykle marne i chorowite, więc korzystają one z okazji do zamiany je na zdrowe ludzkie dzieci. Aby temu zapobiec, kobiety w ciąży i po porodzie strzeżone były przez przyjaciół i członków rodziny. Gdy trows porywały dorosłych lub zwierzęta, zamieniały je na ich doskonałe repliki. Sobowtóry te nazywano „stacks” i pozostawiano je zwykle w łóżkach porwanych ludzi lub w zagrodach w przypadku zwierząt.
(Także w polskiej tradycji ludowej odnaleźć można podobne opowieści. W wielu regionach spotkać można opowieści o „mamunach” – demonicznych istotach, które zajmowały się zwykle porywaniem ludzkich dzieci, które zastępują ich „sobowtórami”. Opisywane były różnie, w zależności od regionu – przyp. NPN ).
W wielu regionach uważano, że dziecko narażone jest na porwanie szczególnie przed chrztem. Aby odpędzić niebezpieczeństwo, przy zostawionym samemu dziecku pozostawiano rozwarte nożyce. Czasem czyniono także krzyż z popiołu lub zostawiano czerwoną nitkę wokół szyi noworodka. W Irlandii, zgodnie z Georgem Waldronem, unikało się podmiany dzieci przez podanie im mieszanki owsianki i wywaru z naparstnicy lub nawet położenie go na rozgrzanej łopacie. Jeśli rodzice uznali, iż ich dziecko zostało podmienione, musieli je bić, aby zmusić jego prawdziwych rodziców do zwrotu ludzkiego noworodka. W XVI wieku wierzono, że niektórzy ludzie mogą pomagać ciemnym mocom w uprowadzaniu dzieci. W tym celu średniowieczne akuszerki musiały składać przysięgę, iż nie będą podmieniać dzieci ani wykonywać w czasie porodu magicznych rytuałów.
Dziś to nie złe siły oskarżane są o podmienianie dzieci. Często obwiniane są o to władze. Strach towarzyszący narodzinom towarzyszyć może obawom o podmianę noworodków i innych form duplikacji, ale nie wyjaśnia do końca doppelgängerów Raymonda Fowlera i Johna Keela opisanych na początku artykułu. Pomocą może tu służyć książka Colina Wilsona. Autor pisze w niej, iż doppelgängery mogą być formą mentalnej lub astralnej projekcji pojawiającej się często w miejscach, które dana osoba ma zamiar odwiedzić w niedalekiej przyszłości. Wskazuje on przykład nowojorczyka Erkson Gorique, który w 1955 r. wybrał się w służbową podróż do Norwegii. W Oslo członek hotelowego personelu powiedział, że dobrze widzieć go po raz kolejny twierdząc, że spotkał go 2 miesiące wcześniej. Mimo tych twierdzeń, była to pierwsza podróż Gorique’a do Norwegii. Podobna forma sobowtóra jest reminiscencją przypadku, gdy „drugi” John Keel pojawił się w hotelu przed przybyciem „prawdziwego” pisarza.
Folklor, przesądy i opowieści wskazują na fakt, iż siły określone przez Keela jako „ultraziemianie” w ciągu historii nieustannie manipulują nami dla swych własnych celów.
Owe obawy związane z doppelgängerami znajdują swe odbicie w wielu dziełach literackich (szczególnie XIX-wiecznych pisarzy, jak J. Hogg, ETA Hoffman, F. Dostojewski, O. Wilde oraz A. E. Poe ), w których często bohater popychany jest do samobójstwa. Pojęcie doppelganger przejawia się także w kinematografii jako tytuł i treść, co najmniej dwóch filmów. Najbardziej znane fikcyjne sobowtóry to istoty z filmu „Invasion of the Body Snatchers” („Inwazja porywaczy ciał”), które w czasie snu ofiary potrafią wytworzyć ich doskonałe repliki, zabijające następnie osoby, pod które potem się podszywają. Historia z powieści Jacka Finneya z 1955r. stała się tak popularna, iż była trzykrotnie filmowana (w 1956, 1978 oraz 1993 r.). Podobne historie silnie oddziaływają na poczucie stabilności i identyfikację wielu osób zmuszając je do zastanowienia się nad siłami, które potrafią przybierać postaci innych osób.
Podchodząc jednak do sprawy bardziej prozaicznie powiedzieć należy, iż dr Peter Brugger z Zurychskiego Szpitala Uniwersyteckiego wysunął teorię o „syndromie doppelgängera”. Zgodnie z nim, stanowi on jakby przedłużenie zjawiska „fantomowych kończyn” doświadczanego przez osoby poddawane amputacji. W przypadku tego syndromu w grę nie wchodzi pojedyncza kończyna, ale całe ciało człowieka, które u osób dotkniętych przypadłością jawi się jako coś zewnętrznego i niemożliwego do kontrolowania. Z punktu widzenia neurologii, Brugger sugeruje, że nosimy w sobie wewnętrzną reprezentację własnej osoby, która przechodzi w świat zewnętrzny, gdy stajemy wobec sytuacji stresowych czy samotności, albo też, gdy pacjent cierpi na uszkodzenia mózgu, jego nowotwory czy ataki padaczkowe itp. Dla Bruggera podobne zjawiska neurologiczne odpowiadać mogą za „zmyślonych przyjaciół”, o których mówi wiele dzieci, a także za aniołów stróżów, duchowych przewodników czy obcych, którzy śledzą niektórych przez całe życie.
Wyjaśniając rzecz w mniej skomplikowany sposób stwierdzić można, iż nasze zapatrywania w różnorakich sytuacjach wpływać mogą na nasze zmysły. Często zdarza się, iż widzimy w tłumie osobę, która wydaje się nam znana, jednak przy bliższym spotkaniu, a nawet niezręcznej sytuacji po nawiązaniu z nim kontaktu, osoba ta okazuje się być kimś zupełnie innym. Takie sytuacje z łatwością stanowić mogą wyjaśnienie częstych spotkań Betty Hill z Raymondem Fowlerem.
Innymi słowy stajemy twarzą w twarz z licznymi teoriami eksponującymi psychologiczne, kulturalne, nadnaturalne czy nawet pozaziemskie aspekty doppelgängerów, „telefonicznych sobowtórów” i innych niecodziennych wydarzeń, które wciąż wprowadzają w zakłopotanie ufologów.
---
Źródło/opracowanie/tłumaczenie: infra.org.pl, Źródło oryginału: Fortean Times, [205:50-53]
Oryginał: http://infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-fenomeny-i-fakty/570-efekt-doppelgangera